Favonius – Prawdziwa historia

Favonius urodził się w Czarnogórze na wyspie D*. Narodził się gdzieś w
okolicach dni 2200 – 2250. Jakiś czas przebywał w Czarnogórze, później
udał się w podróż do Portu Północnego znanego też jako Devrapolis. Tam
spotkał człowieka imieniem Taurus. Taurus był przywódcą sekty religijnej
oddającej cześć jedynemu Bogu Ero. Nawiązując do samej postaci Taurusa, był on
uczniem Zefira z Gazoportu założyciela innej sekty oddającej cześć niejakiemu
bogu Aresowi. Zefir jednak został zabity a Taurus uciekł najprawdopodobniej na
pokładzie łódki, którą musiał ukraść. W czasie tej podróży zmienia on
radykalnie swoje poglądy, porzuca wiarę Zefira i zakłada własną. Świadczy o tym
cytat z jego księgi „Księgi Taurusa” :

„Ja Taurus, płynąc już trzeci rok z rzędu po bezkresach oceanu, będąc bliski
śmierci,
zacząłem wzywać pomocy boga mego Aresa. Wtem po upływie pewnego czasu
światłość
wielka zaczyna rozcinać niebiosa, jak miecz tnie skórę. Pierwsza myśl moja była
że
to sam Ares kroczy mi na ratunek. Wtem przemówił głos z niebios, „ Czemu
próżnie wołasz pomocy tego któregoś stworzył? Jam jest Ero. Jedyny Pan
świata
całego. ‘‘ Gdy głos ucichł, światło krążące do tej pory po
niebie
uderzyło we mnie. Rozum mój uwolnił się z ciała i w jednej chwili ujrzałem
całą
prawdę. W chwili krótszej niż mrugnięcie okiem miałem wizje, które odsłoniły
przede
mną prawdę objawioną. ”

Favonius spotykając Taurusa w Devrapolis, ulega jego poglądom. Po obszernej
edukacji jakiej udzielił mu Taurus wyrusza on w drogę powrotną do Czarnogóry aby
tam głosić prawdziwą wiarę. Z notatek jakie można było znaleźć w Czarnogórze
wynikać może że Taurus pouczył Favoniusa też o bogu Aresie. Najwidoczniej
niezbyt pewny swoich poglądów Favonius głosił dwie idee. Jednak w samej
Czarnogórze Favonius nie został ciepło przyjęty.
Postanawia opuścić on to miejsce i udaje się do Cechowic i porzuca wiarę w boga
Aresa, oddając się na służbę Ero. Tam zainteresowanie religią nie jest zbyt
duże, ale udaje mu się pozyskać jednego ucznia, a potem najlepszego przyjaciela
– Terazma. Brak tolerancji religijnej jak i szyderstwa miastowych zmuszają ich
do opuszczenia Cechowic i udania się na zachód do osady zwanej Samotnią. Favonius
sądził że jest ona opustoszała i tam w spokoju będzie mógł ze swym uczniem
pogłębiać nauki nowej wiary.
Po drodze przechodzili przez Leśną Osadę, gdzie zmieniły się trochę ich plany.
Pozostał tu Terazm aby tu głosić nauki Taurusa, zaś Favonius ruszył dalej. Gdy
dotarł do Samotni okazało się że wbrew nazwie jest to dość ludna osada.
Postanowił on wiec iść w kierunku Wybrzeża Perłowych Dusz. Osiadł tam. Po
pewnym czasie przybył tu i Terazm który został z Leśnej Osady wygnany. Tutaj też
obaj stracili swoją wiarę. Favonius przestał wierzyć w cokolwiek a Terazm
wierzył że opiekę nad nim sprawuje bóg zachodniego wiatru. Nie głosił jednak
tej religi a jedynie czasami w rozmowie z ludźmi coś wspomniał. Tak kilka lat
toczyło się spokojnie ich życie. Terazm został kustoszem miejscowej galerii i
zaprojektował ulotki informacyjne, zachęcające do jej zwiedzania. Zadania ich
rozprowadzenia podjął się Favonius. Pożyczono mu motor, a dokładniej zrobił go
do tego celu niejaki Zan. Tak drogi przyjaciół rozeszły się, ponieważ od wyjazdu
Favoniusa do ponownego powrotu minęło sporo czasu. W czasie rozwożenia ulotek
wpadło on na pomysł założenia tajnego bractwa, które miało opanować wyspę. W
tym celu powrócił na wybrzeże i wtajemniczył we wszystko Terazma aby ten został
jego kontaktem, gdyż sam Favonius obawiał się aby go nie pojmano.
Wiadomo że zaczął on prowadzić bractwo i był on chyba sprawcą morderstwa w
Czarnogórze, choć nigdy się do tego nie przyznał. Potem przebywał w Cechowicach.
Tam poznał człowieka i imieniu Infrym Trzebomysł, lub jakoś podobnie. Został on
jego uczniem. Właściwie to Infrym szukał Bractwa i przez Terazma odnalazł
Favoniusa w Cechowicach. Jednak Favonius musiał opuścić Cechowice i udać się w
nieznaną mi podróż. Po powrocie został on tam aresztowany i wtrącony do
więzienia pod przykrywką nielegalnego handlu chlebem. W wiezieniu spędził kilka
lat zanim postawiono mu zarzuty. Odkryto Bractwo. Favonius podejrzewał Infrima o
zdradę co najprawdopodobniej było prawdą. Po kilku latach wiezienia został
osądzony i skazany na wygnanie. Skazano by go na śmierć gdyby nie fakt ze był
obywatelem Wybrzeża jak i mediacje niejakiej Heureki. Ostatni raz przybył na
wybrzeże, pożegnał przyjaciół i odpłyną. Chciał udać się w miejsce do
którego sporo czasu temu uciekł Taurus. I może mu się udało, od tamtej pory nikt
go już więcej nie widział.

Powyżej opisana historia trwała przez 12 burzliwych lat.

Chciałbym dodać krótką charakterystykę Favoniusa.
W młodości był on bardzo żywym człowiekiem. miły i uprzejmy, odważny. Jeden z
wielu ludzi głodnych tego świata. Jednak wydarzenia jakie przeszedł a szczególnie
historia bractwa jak i więzienie bardzo go zmieniły. Stał się nieufny, arogancki.
Wypalił się wewnątrz. Nie nadawał się już do życia z ludźmi, mówił że już
go to męczy. Udał się za swoim pierwszym nauczycielem Taurusem na wschodnie
wybrzeża wyspy Fic. Mam nadzieje że tam znalazł spokój.

Był moim przyjacielem, najlepszym przyjacielem.

Całość jest spisana po kilku latach od tych wydarzeń, więc niektóre fakty czy
imiona moga w minimalnym stopniu odbiegać od realnych i mogą się troszkę
różnić w relacjach różnych świadków. Dla zainteresowanych bardzo dokładnym
poznaniem tej historii wspomnę że świadków należy szukać na wyspie D* na
Wybrzeżu, w Cechowicach jak i innych osadach.

Historię jego życia spisał Terazm. Na podstawie opowieści Favoniusa, własnych
wspomnień jak i dokumentów.

Terazm

avatar
  Subscribe  
Powiadom o