Kronika Arschburga

1776 Z samego ranka na wózku rowerowym „Bojvinski Goniec” powraca Osk. Gierewalt usadawia się wygodnie, chce ruszać, ale… zapomniał, że „Zwiadowca” nie ma jeszcze zamontowanego silnika. Gierwalt chce jak njszybciej wstawić silnik. Osk podaje mu porzebne do budowy silnika narzędzia i surowce. Okazuje się, że Osk przywiozła piasek, zatem mamy już dwie drogi do ulwpszenia. Do Goldataal i do Grendendormu. Ponieważ ciągle ktoś pyta o umiejętności zatem postanawiam rozwiązać ten problem. Kładę na ziemi notatkę „Umiejętności mieszkańców Arschburga” i proszę wszystkich o wpisywanie swoich umiejętności. Powinno to zaowocować lepszym rozdziałem prac. Wreszcie można składać stalowy tasak i stalowy toporek. Powinny się przydać przy przerabianiu tarcicy. Osk chce zrobić dodatkowy rylec i zaczep. Prosi mnie bym się tym zajął. Postaram się nie zawieść. Zaczynam od zaczepu. W Warsztacie zlecam zrobienie głowicy, a sam na placu biorę się za duże drzewce. Z tych dwóch elementów powstanie zaczep. Podaję do Osk notatkę od Ariego. Postanawiam przejść się po budynkach i spisać mieszkańców. Zaczynam od placu. Znajduje się na nim 11 osób: Osk, Gard (ja), Robet, Agnatha, Bau, Ivona, Nieustraszony Maurycy, Werona, Jurazyn, Otto oraz Gierwalt Rdzawy. W Warsztacie znajdują się w obecnej chwili 2 osoby: Hades i Malik. Inne budynki są puste. Zatem w sumie w Arschburgu przebywa teraz 13 osób. Uważam, że na stałe w mieście powinno mieszkać co najmniej 20 osób. Trzeba zwrócić Jarlowi uwagę na ten problem. Teraz ważna dla mnie chwila. Upubliczniam dotychczas napisaną (1740-1776) część kroniki Arschburga. Mam nadzieję, że się spodoba i że inni mieszkańcy też aktywnie włączą się w jej pisanie. (Gard) ———————————————————— 1775 „Zwiadowca gotowy”! Jeszcze tylko silnik. Gierwalt sprawdza czy nasz nowy motor jest wystarczająco wygodny. Nie ma zastrzeżeń. Gierwalt wacha się czy jechać na cypel na północy czy w góry na wschodzie. Ja proponuje, aby najpierw pojechał w góry. Wreszcie na rikszy „Wilk 1” przybywa długo wyczekiwana Bau. Przywiozła nam sporo, bo prawie 40 kilo piasku. Od razu przeznaczam go na ulepszanie drogi do Goldataal. Niestety wciąż brakuje około 150 gram piasku. Na szczęście na razie do zrobienia jest piaszczysta droga do Grendendormu, a po te kilkaset gram piasku to można pojechać nawet na motorze. Bau pyta gdzie Osk i Eryk oraz czy ja jestem zarządcą Arschburga. Odpowiadam, że nie, ale jednocześnie żalę się, że jak ich nie ma to wszystko na mojej głowie. Bau podaje mi notatkę: „Ari z Reiktaal (1773)”. Ari w sumie nic ciekawego nie napisał, nie rozpisywał się zbytnio, kilka zdań. Bau nie za bardzo wie co ma teraz robić, proponuję jej, by została z nami i poczekała na przyjazd Osk. Bau opowiada o tym, że nie najlepiej układa jej się z Ari, który nalega by została Bojvinką i chyba jej do końca nie ufa. Mówie Bau, że nie musi być Bojvinką, by budzić nasze zaufanie, może zostać „Przyjaciółką Rodu”. Jednak Bau oświadcza, że chce zostać naszą siostrą. Cieszy mnie to bardzo. Widocznie Bau nie podobały się jedynie nalegania Ariego. Tym bardziej Bau powinna poczekać na powrót Osk, bo chyba tylko ona na tej wyspie ma prawo przyjąć ją do rodu. Opowiadam też Bau, że jej pomoc nadal będzie nam potrzebna. Będą nam potrzebne kolejne dostawy piasku i kamienia na dalsze ulepszanie dróg. Podobno dawno temu (ponad 3 lata, jak pisze Ari) wyruszyła nasza wyprawa łodzią „Kudłata Łajba”. Gurdun i Olaf mieli płynąć do Liastein po kamień. Niepokoi mnie, że tak długo nie wracają. Umiera Farak. Ponieważ już wieczór, zatem postanawiamy pochować go dopiero jutro. Biedak miał coś z sercem. Gierwalt oddaje mi narzędzia i wsiada na „Zwiadowcę”. Chce ruszać jak najszybciej, daję mu zapas żywności. (Gard) ———————————————————— 1774 Wreszcie mamy już wystarczająco dużo wapienia, aby rozpocząć wytop. Motor „Zwiadowca” na którym Gierwalt ma zwiedzać nieznane dotąd zakamarki wyspy, już prawie gotowy. Jeszcze tylko kilka uderzeń młotkiem, a potem wstawianie silnika i będzie na chodzie. Werona podaje mi listwę, którą umieszczam w magazynie. Pyta się też gdzie pojechała Osk. Mam nadzieję, że próba wózka rowerowego wypada pomyślnie i że Osk niedługo wróci. (Gard) ———————————————————— 1773 Agnatha opowiada, że nieźle idzie jej stawianie budynków, stolarstwo, oczyszczanie i kopanie. Dysponuje też sporą siłą jak na kobietę. W zamian za pracę na rzecz Arschburga chce ona otrzymać około 300 gram żelaza lub drewno gdyż jak mówi, nie idzie jej robienie przy drewnie, a chciłaby zbudować sobie statek. Wcześniej liczyła na jakąś broń, ale my trzymamy się zasady, że silnej broni nie sprzedajemy. Wychodząc z warsztatu zauważam odchodzącego drog do Reiktaal Agamemnona. Zastanawiamy się, czy przypadkiem nie zabrał ze sobą jakichś naszych narzędzi. Wygląda na to, że nie. Ponieważ nikt nie chce się przejechać „Bojvinskim Gońcem” po tarcicę, więc Osk decyduje się wypróbować nasz wózek rowerowy na drodze do Reiktaal. Mówi, że jedzie po piasek i resztę jedzenia, gdyż obawia się, że Ari nie wysłał do nas Bau z tymi towarami. (Gard) ———————————————————— 1772 Ja proponuję Gierwaltowi inne rozwiązanie. Wycieczkę na nieznany daleki wschód Aldurei. Od strony osady z dorszem i wodorostami przychodzi mężczyzna, który przedstawia się jako Malik. Poszukuje pracy zarobkowej. Dobrze trafił. Palnujemy wysłać kogoś aby pomógł zbierać Halli i przywiózł co najmniej 10 kilo tarcicy. Skończyliśmy robić kopię klucza od motoru „Bojvinska Noc”. Teraz kopiujemy klucz od naszego nowiutkiego wózka rowerowego – „Bojvinskiego Gońca”. Gierwalt postanawia poczekać z decyzją do czasu ukończenia motocykla. Być może do tego czasu powróci Finra. Interesuje go daleki wschód oraz ten duży półwysep na północ stąd, skręcający na wschód. Osk przygotowała jakieś maszyny do budowy w Warsztacie. Nie mam za bardzo czasu aby sprawdzić co to za maszyny. Werona okazuje się być dobrą stolarką. Osk wróży jej długą karierę przy przerabianiu tarcicy. Malik okazuje się mistrzem wiertnictwa i budowy maszyn. Nieźle idzie mu też budowa pojazdów. Ludzie o takich zdolnościach są nam potrzebni. Właściwie to każda para rąk jest nam potrzebna. Wydaje mi się, że przydałoby się, aby z Bojholmu przysłali nam choć kilku ludzi. (Gard) ———————————————————— 1771 Chętni do kopania wapienia już się znależli. Nadal muszę zajmować się rozdawianiem żywności głodnym mieszkańcom. Werona daje mi 1200 gram żelaza i 1000 gram wędzonego dorsza. Zapomniała mi je podać wcześniej. Następnie pomaga przy wapieniu. Agnatha cieszy się, że nie pomyliła drogi i szczęśliwie dotarła do Arschburga. Hades prosi o narzędzia do produkcji broni. Przynoszę mu je z Magazynu. Sporo mam dziś latania. Cała organizacja na mojej głowie. Na szczęście powraca Osk na „Bojvinskim Poranku”. Przywozi trochę jedzenia, tyle ile udało jej się wcisnąć na motocykl. Osk dostrzega brak wapienia, ale uważa, że priorytetem jest tarcica i budowa pojazdów. Chce zbudować jeszcze kilka motocykli i przynajmniej jeden rower dla Reiktaal. Z głębokiego snu budzi się niejaki Agamemnon. Kończymy pracować nad wózkiem rowerowym „Bojvinski Goniec”. Proponuję, żeby ktoś pojechał nim po większy zapas jedzenia. Osk twierdzi jednak, że to niepotrzebne gdyż niedługo powinna przyjechać riksza z piaskiem i żywnością. Czekamy z niecierpliwością. Osk postanawia zrobić kilka kopii kluczy. Następnie rozmawia z Gierwaltem na temat szczegółów jego wyprawy. On chce jechać na zachód, ale tam już pojechała Finra. Osk proponuje mu więc wycieczkę po rzadkie surowce. (Gard) ———————————————————— 1770 Daję Hadesowi zapas wędzonego mięsa. Niestety w Magazynie nie ma żadnego dodatkowego śrubokręta. Proszę więc Hadesa, aby na razie znalazł sobie inne zajęcie. Mnie mój śrubokręt jest potrzebny gdyż pracuję nad wózkiem rowerowym. Głodna jest także Werona. W dostarczeniu jej jedzenia uprzedza mnie Jurazyn. Robert, Farak i Hades idą pracować do Warsztatu. Słychać silnik motora. Myślimy, że to Osk ale okazuje się, że to na „Bojvinskiej Nocy” od strony Grendendormu nadjeżdża Gierwalt Rdzawy. Przywozi nieco tarcicy. Na Osk musi poczekać, bo ta jeszcze nie wróciła. Także Werona pyta o Osk, przy czym wychodzi na jaw, że nie za bardzo orientuje się ona jakiej płci jest Osk. Wyjaśniamy jej, że Osk jest kobietą. Robert informuje, że włożył rudę żelaza do wytopu. Ja dorzucam węgiel i wapień. Niestety okazuje się, że do wytopu jest za mało wapienia. Brakuje sporo, bo około 14 kilo. Zwołuję ludzi do pomocy przy wydobywaniu wapienia. Mamy kilka łopat, więc powinniśmy się z tym dosyć szybko uwinąć. Od strony Grendendormu przychodzi Agnatha. Gierwalt podaje mi tarcicę (6099 gram) abym zaniósł ją do Magazynu. Tak też czynię. Gierwalt mówi, że musimy zrobić dla Halli specjalny stalowy tasak, gdyż bez niego nie jest w stanie produkować ropy z tarcicy. Następnie Gierwalt wsiada na „Bojvinską Noc” i rusza do Reiktaal. Oby się tylko nie minął z Osk. Przygotowuję produkcję tego tasaka. (Gard) ———————————————————— 1769 Osk zradością zauważa, że do Reiktaal mamy już drogę brukowaną. W naszej osadzie budzi się Otto. Jest chętny do pomocy. Osk prosi Otta aby sprawdził się w różnych pracach i zobaczył jak mu idą. Następnie Osk odjężdża na motorze „Bojvinski Poranek” do Reiktaal. Mówi, że wróci jeszcze dziś, nie informuje jaki jest cel jej podróży. Pewnie chce wypróbować nową drogę. Mnie i Roberta prosi o dopilnowanie porządku w mieście. Hades prosi o jedzenie i śrubokręt, bo bez niego nie może pomóc przy motorze. (Gard) ———————————————————— 1768 Panuje senna atmosfera. Osk pyta mnie czy nie chciałbym zająć się pisaniem kroniki. Nie wie, że właśnie nad nią pracuję, to ma być niepodzianka. Odpowiadam, że z wielką chęcią zajmę się kroniką, ale jeszcze nie teraz, gdyż jestem przemęczony i senny. Ot, takie niewinne kłamstewko. Skończyliśmy robić klucz nasadowy. Osk próbuje się dowiedzieć ile mamy łopad gdyż zamierzamy rozbudować nasz system drogowy. Trwa budowa wózka motorowego i motocykla. (Gard) ———————————————————— 1767 Skończyliśmyy kruszyć sporą porcję hematytu. Także rama do „Zwiadowcy” jest już gotowa. Przystępujemy do składania motocykla. Osk poszukuje dobrych budowniczych maszyn. Przedstawia nam się Iwona. Cieszy się, że udało jej się dotrzeć do słynnego Arschburga. Mówi, że pochodzi z Farinhaim. Chce u nas zarobić na narzędzia oraz drewnianą tarczę. Pomoc na pewno się przyda. (Gard) ———————————————————— 1766 Osk przez przypadek rozdała surowego dorsza. Wszyscy zwracają go jej, gdyż nieprzywykli są do spożywania surowych ryb. Dzień jest raczej senny, od czasu do czasu Osk krząta się przy zakładaniu kolejnych projektów. (Gard) ———————————————————— 1765 W mieście pojawia się niewiadomo skąd nowy mężczyzna. Przedstawia się jako Farak. Ugoszczamy go wędzonym pstrągiem. Coraz więcej osób domaga się dokarmiania. Na nieszczęście jeden z dwóch lkuczy do Magazynu mam ja, więc chcąc nie chcąc to mnie przypada to niezbyt ciekawe zajęcie. Farak jest wdzięczny i deklaruje chęć pomocy. Osk poszukuje ochotnika na motocyklową wyprawę. Trzeba zawieźć jedzenie Halli do Grendendormu i przywieźć 2500 g tarcicy na kopalnię wapienia. Później trzeba przywieźć jedzenie z portu i wysłać kolejny transport piasku. I Gierwalt i ja chcemy się przejechać, ale ponieważ ja ostatnio sporo najeździłem się na motorze, to daję mu pierwszeństwo. Osk chce aby nowy motocykl nie miał bojvińskiej nazwy i nazywał się np. „Zwiadowca” gdyż uważa że my, Bojvingowie, mamy na wyspie wrogów. Pewnie chodzi jej o Abu i o tego Balto na zachodzie. Farak ma się zająć wytopem w Warsztacie, ale nie za bardzo wie jak się zabrać do tej roboty i prosi Osk, aby go nauczyła. Osk ustala z Gierwaltem szczeguły jego wyprawy do Grendendormu i Reiktaal. Robert nadal myśli o kolonizacji. Osk uważa, że brakuje nam tu rąk do pracy więc kolonizować w najbliższym czasie możemy jedynie Galdataal, gdyż Bojholm potrzebuje złota. Całkowicie podzielam jej stanowisko w tej sprawie. Przez chwilę trwa małe zamieszanie, gdyż nie możemy znaleźć klucza do „Bojvinskiej Nocy”, ale dosyć szybko odnajduje się on w plecaku Roberta. Gierwalt otrzymuje tenże klucz i może już jechać do Grendendormu. Mija kilka godzin a Gierwalt nie budzi się ze snu. Osk nie jest zadowolona z opóźniania się wyprawy. Na szczęście pod wieczór budzi się i odjeżdża. Osk uroczyście rozpoczyna składanie nowego motocykla. Będzie nosił nazwę „Zwiadowca”. (Gard) ———————————————————— 1764 Przedstawia mi się Jurazyn. Werona prosi o pokazanie, które drogi gdzie prowadzą. Z przyjemnością wykonuję jej prośbę. Mój nowy młotek już gotowy, więc czas brać się za ramę. Robert rozmyśla o kolonizacji nowych, bezludnyh terenów. Jurazyn wydaje się być zaciekawiony tą propozycją. Reszta mieszkańców pracuje w milczeniu. (Gard) ———————————————————— 1763 Robert wypytuje mnie o mapy oraz gdzie jest żywność, ale ja nie mam za bardzo czasu, aby z nim o tym rozmawiać. Praca mnie absorbuje, odsyłam go więc do map leżących na ziemi. Bob prosi o jedzenie, więc mu je przynoszę. Zamiast podziękować poszedł sobie bez słowa do Reiktaal. Zostawił jednak węgiel i wapień, więc zachował się uczciwie. Ponieważ druga opona do motocykla jest gotowa, zatem czas zająć się ramą. Przynoszę z Magazynu surowce potrzebne do jej wykonania. Żeby się nią zająć muszę mieć młotek. Nie znalazłem żadnego wolnego więc zabiram się za składanie nowego. (Gard) ———————————————————— 1762 Seraf zostaje poczęstowany wędzonym pstrągiem. Deklaruje pomoc, ale chwilę potem wychodzi z Warsztatu. Ja jestem czujny i wychodzę za nim. Okazuje się, że odchodzi drogą do Grendendormu. A przecież nie oddał miechów. Informuję o tym ludzi w Warsztacie. Być może mamy do czynienia ze zwykłym złodziejem. Zanoszę leżącą na podłodze w Warsztacie stal do Magazynu, aby nikogo nie kusiła. Postanawiam popracować trochę na placu. (Gard) ———————————————————— 1761 Werona ukończyła uchwyt do rylca. Osk prosi ja by zajęła się robieniem drugiego. Do Warsztatu wchodzi mężczyzna i przedstawia się imieniem Seraf. Prosi o jedzenie i pomaga nam przy wytopie. (Gard) ———————————————————— 1760 Próbuję się dowiedzieć jak ma na imię ten mężczyzna opowiadający, że usłyszał sygnał z Bojholmu. Niestety z marnym skutkiem. Podobnie jak moje pytanie na jakiej częstotliwości złapano wiadomość. Ten facet, zanim zasnął, mówił coś o standardowej, ale nie wiem która to. Osk mówi, że Bojholm ma nadawać na fali 225. Ja teraz pomagam w Warsztacie. Konkretnie, to wytapiam stal. Wera chyba ma iść po to złoto, ale nie wiem czy poszła, bo z budynku tego nie widać. (Gard) ———————————————————— 1759 Osk chce, aby ktoś pomógł Halli z tarcicą w Grendendormie. Chętna jest Kadlin. Osk mówi, że razem z Hallą wybudowały tam tarpit. Nie wiem co to jest za urządzenie, więc to tyle na ten temat z mojej strony. Osk chce przerabiać tarcicę na belki i deski. Ja pracuję przy budowie drogi. Dzięki taczkom, które podała mi Osk, ta robota powinna mi teraz iść sprawniej. Kadlin zabiera zapas jedzenia na drogę i rusza pieszo do Grendendormu. Jakiś nieznany mi z imienia mężczyzna wychodzi z Warsztatu i mówi, że odbiornik radiowy już jest gotowy i że był sygnał z Bojholmu. Niestety mężczyzna ten od razu zasypia i nie mówi nic więcej co uzłuszał w głośniku. A szkoda. (Gard) ———————————————————— 1758 Z samego ranka wraca Osk. Szybko się uwinęła. Niestety radość z jej powrotu szybko zakłóca śmierć Anginy. Osk zauważa, że mamy już spory zapas podstawowych surowców i trzeba teraz położyć większy nacisk na ich przetwarzanie. Chodzi głównie o wytop żelaza i stali. Chce też abyśmy się zabrali za produkcję narzędzi potrzebnych do przerobu tarcicy. Podobno mamy też niedługo dostać z Bojholmu surowce na budowę kopalni wapienia. (Gard) ———————————————————— 1757 Eryk jest chętny do wyprawy po złoto, wcześniej jednak chce pojechać do Reiktaal żeby przywieźć więcej jedzenia, bo powoli się kończy. Osk jednak decyduje, że to ona przywiezie jedzenie i odjeżdża w stronę Reiktaal na „Bojvinskim Poranku”. W Arschburgu pojawia się nowy mężczyzna. Przedstawia się jako Jurazyn. Chwilę potem przychodzi drogą z Reiktaal Gierwalt Rdzawy, znany i zasłużony dla naszej wyspy kartograf. Nie jest zbyt zadowolony, że minął się z Osk na drodze i tego nie zauważył. Podobno miał z nią coś ustalić w sprawie budowy motoru dla niego, gryż chce jechać na zachód wyspy, aby móc poszerzać swoją mapę. (Gard) ———————————————————— 1756 Od rana Eryk kręci się pomiędzy Warsztatem a Magazynem i szykuje robotę. Senną sytuację w mieście ożywia przybycie z Reiktaal Osk na motorze „Bojvinski Poranek” oraz Voyta na rikszy „Wilk 1”. Voyt przypłynął do nas z Bojholmu, przywiózł części potrzebne do budowy odbiornika radiowego oraz magnez i ropę. Bardzo nas to cieszy, że w Bojholmie o nas pamiętają. Voyt chce także zabrać ze sobą złoto potrzebne do budowy jakichś przewodów. Niestety okazuje się, że całe złoto i inne cenne surowce zabrał Hallfred podczas swojej ostatniej wizyty. Dowiadujemy się, że w Bojholmie pilnie poszukiwane jest aluminium. Nie za bardzo wiem co to jest, ale pewnie coś cennego. Na razie w każdym razie nie odkryliśmy takowego surowca, ale może Finra znajdzie coś ciekawego w niezbadanych jeszcze górach. Okazuje się, że Voyt zostawił nam także w Reiktaal nieco ropy na drogi oraz magnez potrzebny do budowy kolejnych motorów. Odbiornik radiowy mamy zmontować w Warsztacie. Ale najważniejsze, że Voyt przywiózł nam Kilkanaście kilo ryżu i wędzonej ryby. Zostawił je w magazynie w Reiktaal. Voyt ostrzegł nas przed groźnym bandytą i złodziejem o imieniu Balto, który prawdopodobnie grasuje teraz na zachodnich krańcach Aldurei. Podobno jest dobrze uzbrojony i ma łom. Podobno także rejsy na Aldureę z Bojholmu mają być teraz bardziej regularne. Ponieważ Voyt przywiózł rikszą trochę piasku, więc zaczynamy ulepszać drogę do Goldataal. Poza tym Osk przygotowuje jeszcze wiele innych projektów. W najbliższych dniach nie będziemy mogli narzekać na brak zajęć. Osk chce zorganizować trzyosobową wyprawę do Goldataal w celu pozyskania złota. Wieczorem Voyt żegna się i odjeżdża „Wilkiem 1” spowrotem do portu w Reiktaal. Stamtąd ma płynąć do Bojholmu. (Gard) ———————————————————— 1755 Kadlin nazywa przypadłośc na którą cierpi nasz Nieustraszony Maurycy klaustrofobią. Obaj dyskutują na temat tej choroby i śmierci Asy. Poza tym w Arschburgu panuje cisza i spokój. (Gard) ———————————————————— 1754 Rankiem umiera Asa. Od wielu dni cierpiała na śpiączkę. Nieustraszony Maurycy okazuje się być człowiekiem bojącym się przebywać samotnie w zamkniętych pomieszczeniach. Nie chce sam siedzieć w Warsztacie. (Gard) ———————————————————— 1753 Wszyscy pracują w pocie czoła, kompletnie nic się nie dzieje, wszyscy milczą. (Gard) ———————————————————— 1752 Okazuje się, że Cara i Martin chcą iść do Goldataal, szukać swych przyjaciół, którzy już pewnie nie żyją, z winy zdrajcy i oszusta Abu. Tak też czynią po rozliczeniu się z pożyczonych narzędzi. (Gard) ———————————————————— 1751 Martin i Cara z Nodiapolis od samego rana tak namiętnie do siebie szeptają, że wygląda to tak, jakby łączyło ich jakieś głębsze uczucie. Próbuję rozruszać trochę rozmowę, bo wszyscy pracują w milczeniu lub szepczą. Nagle Cara, niewiadomo czemu, zaczyna płakać. Hades podejżewa, że to Martin powiedział jej coś przykrego. Między oboma mężczyznami dochodzi do utarczki słownej. Eryk próbuje załagodzić sytuację. (Gard) ———————————————————— 1750 Wreszcie ukończyłem moją piękną tarczę. Nie omieszkałem się nią pochwalić. Zostaje ukończony duży – 10 kilogramowy odwiert węgla. Poza tym dzień mija bardzo sennie. (Gard) ———————————————————— 1749 Jeszcze nie zdążyliśmy pochować biednego Bożydara, a tu umiera Devar. Epidemia jakaś? Bau dostaje dwie wędki i wieczorem opuszcza Arschburg na „Wilku 1”. Kieruje się do Reiktaal. (Gard) ———————————————————— 1748 Tran i Jonasz szepczą coś do siebie po czym obaj, niemal w tej samej chwili odchodzą w stronę Goldataal. Budzi to nasze podejżenia. Cara z Nodiapolis ma do nas pretensje, że przywłaszczamy sobie budynek w Goldataal i jego zawartość. Przypominamy jej, że w Goldataal rządził niezależny od Bojvingów Abu, ale okazał się zdrajcą i dlatego Bojvingowie przejmują osadę. Bau „chce” wracać do Reiktaal, czeka jeszcze tylko na wędkę do połowu ryb, bo podobno tam na plaży brakuje im wędek. Wieczorem umiera Bożydar. (Gard) ———————————————————— 1747 W osadzie budzi się nowa kobieta. Przedstawia się jako Werona. Od razu wpada w oko Maurycemu Nieustraszonemu. Eryk przekazuje mi klucz do magazynu, dzięki czemu mogę aktywniej włączyć się w życie osady i w przygotowywanie prac. Postanawiam zrobić sobie nową żelazną tarczę, bo drewniana nie jest najlepsza. Mamy spory zapas żelaza, więc Eryk nie ma nic przeciwko. Wreszcie od strony Reiktaal przybywa Bau w pojeździe „Wilk 1”. Przywozi długo wyczekiwany piasek i żywność. Wreszcie możemy zająć się rozbudową dróg. Zaczynamy rozbudowę drogi do Grendendormu. Ma miejsce dyskusja na temat: dlaczego nowi chętnie tu zostają i nam pomagają, ale mało kto chce zostać Bojvingiem. Bau mówi, że pewnie będzie musiała wracać do Reiktaal, ale woli zostać tu ponieważ w Arschburgu znacznie więcej się jej zdaniem dzieje. (Gard) ———————————————————— 1746 Od strony Grendendormu przychodzi Jonasz, a od strony Goldataal przybywa Tran. Jonasz wdaje się ze mną w dyskusję. Nie podoba mu się, że Goldataal i inne okoliczne osady to Bojvińskie Kolonie oraz, że jeśli będą tam z Tranem chcieli założyć osadę, to nie będzie ona w pełni niezależna, a Bojvingowie będą mieli pierwszeństwo przy wydobyciu. (Gard) ———————————————————— 1745 Trwają dyskusje na temat siekier. Nie jesteśmy pewni czy kamienna siekiera nadaje się do wydobywania tarcicy. Ja biorę się za rąbanie drewna. Pod koniec dnia Osk wyrusza do Grendendormu na motorze „Bojvinski Poranek” w celu wydobycia tarcicy. (Gard) ———————————————————— 1744 Od strony Reiktaal przychodzi Asa. Wypytujemy ją co słychać na plaży, ale mówi, że dużo spła i niewiele pamięta. Jest lekko poraniona. Podobno poraniły ją zwierzęta. Raczej nie na Aldurei, bo ja żadnych zwierząt tu nie widziałem. Kilka godzin po niej, tą samą drogą przybywa Osk na motorze „Bojvinski Poranek”. Opowiada, że Hallfred już odpłynął i że ubili jakiegoś złodziejaszka. Informuje nas też, że niedługo przybędzie Bau z piaskiem i zapasami jedzenia. Teraz to Osk bierze się za kierowanie robotą. Mnie przydziela robotę przy składaniu wiadra. Mam też zagonić ludzi do roboty przy wierceniu węgla. (Gard) ———————————————————— 1743 Eryk rozpoczyna akcję, którem celem jest by każdy Bojving w Arschburgu miał swój własny nóż. Między innymi ja zostaję obdarowany nożem. Dostaję też łopatę, aby mi się łatwiej i szybciej kopało wapień. (Gard) ———————————————————— 1742 Po gumę na motorze „Bojvińska Noc” udaje się jednak Robert, a nie Hades. Odjeżdża on w kierunku Grendendormu, bo tą drogą najłatwiej dotrzeć do Kauk Drasil, gdzie znajduje się guma. Oczywiście przed wyjazdem Robert oddaje wszystkie niepotrzebnie obciążające go rzeczy. W zamian zabiera zapas jedzeni i specialny nuż do gumy. (Gard) ———————————————————— 1741 Eryk Długobrody przedstawił mi Boba, Werę, Anginę i Devara. Pod nieobecność Osk to Eryk pilnuje porządku w osadzie, zleca prace i rozdziela żywność. Osk zabrała ze sobą klucz od Magazynu, jedyny jaki pozostał w osadzie ma właśnie Eryk. Hades zgłasza się na ochotnika na wyprawę po gumę (Gard) ———————————————————— 1740 Wczoraj wróciłem z wyprawy po diamenty. Przywiozłem je i dodatkowo trochę złota i drewna. Wieczorem z Arschburga odjechali Hallfred, przebywający z wizytą na Aldurei, oraz Osk. Bez nich miasto stało się znacznie cichsze. Niektórym brakuje jedzenia, w tym i mnie, ale na razie niemal wszyscy śpią i nie wiadomo kto ma dostęp do zapasów żywności. Życie toczy się leniwie.