Smutna historia ludobojstwa w Srebrnicy na Eelran

Srebrnica, 1627.

Smutna historia ludobojstwa w Srebrnicy na Eelran czyli ostrzezenie przed Unia
Galicji i Portem Moriad.

Nazywam sie Julia. Julia Srebrna. Dawniej znana jako Julia Szybka. Swe dorosle zycie
rozpoczelam w Wolnym Miescie Pola Vlyrian dnia 1343.

Ta historia jest przestroga przed kontaktami z bandytami i mordercami jakimi okazali
sie Zbyszek (krol Portu Moriad i Galicji) i jego towarzysz NoOkis (a jak sie pozniej
okazalo rowniez ich ich poddani Mlert i Narilvatar, ktorych nie tlumaczy
posluszenstwo wobec krola).

Po dlugich latach spedzonych na plazach ruszylam w podroz. Wspolnie z poznanymi
przemilymi ludzmi wybudowalam statek i ruszylam w swiat. Po paru drobnych przygodach
przybylam do Esdragonu, pieknego i duzego miasta na Eelran. Tam tez po rozmowach o
wyspie i sytuacji na niej oraz zalatwieniu pilnych zakupow postanowilam znalesc swoje
miejsce. Esdragon byl zbyt wielki i gwarny, wiec ruszylam w glab wyspy. Na mapach
widnialo miejsce obfitujace w srebro, mieszczace sie na przecieciach szlakow a przy
okazji znajdujace sie w glebokim lesie. Tam podazylam.
I tu zaczyna sie historia.

Do Srebrnicy przybylam ponad trzy lata temu. Droga byla ciezka, bo sciezka przez las
okazala sie rzadko uczeszczana. Zreszta moglam sie tego spodziewac po tym, jak
uslyszalam w Lesnych Wrotach, ze jakies pojedyncze osady dopiero powstaja na
wybrzezach wyspy. W kazdym razie przybylam na miejsce gdzie okazalo sie, ze nic sie
nie dzieje. Obecni ludzie nie chcieli rozmawiac zajeci swoimi sprawami. Spokojnie
wiec przystapilam do przygotowan aby postawic tam swoj Dom. Po wielu dniach stanela
Srebrniczowka a ja przyjelam przydomek Srebrna. Powoli miejsce zaczelo sie wyludniac
bo cisi zbieracze umierali. Jednak pojawili sie nowi, chetni do stworzenia wspolnego
domu. Naszego miejsca. Spokojnego i dalekiego od miast. W miare niezaleznego ale
zyczliwego kazdemu przybyszowi. Tak oto pojawil sie Janek Osik, Morok i Atler.
Pozniej przybyli jeszcze Semilia i Wolf. Pojawiali sie tez inni.
Postawilismy piekna pracownie a w niej dobudowalismy magazyn. Dzieki uprzejmosci
Rycerza Ni i jego zelaza pojawily sie przydatne urzadzenia.
Jednak spokoj nie byl dany temu miejscu. Pewnego dnia przybyli Zbyszek i NoOkis. Juz
wtedy nie umieli uszanowac Srebrnicy i naszych praw. Po niecalym dniu pobytu zaczeli
budowe znaku. Jako, ze spokojnie sie dzialo wczesniej to nikt nawet tego nie
zauwazyl. Sama niestety akurat mialam gorsze dni i przoczylam jak po cichu stawiali
znak. Pozniej zaczeli sie rzadzic. Chcieli przylaczyc Srebrnice go swojej Unii
Galicji (taki znak wlasnie postawili). Nie potrafili zrozumiec, ze chcemy po prostu
spokoju i nikt z przybyszy nam nie przeszkadza. Mogli wydobywac sobie srebro na
ktorym im zalezalo. Ale oni chcieli wiecej. Chcieli tej ziemi. Wtedy jeszcze nie bylo
to takie jasne jak teraz gdy pisze te slowa. Nie umieli przyjac do wiadomosci, ze po
prostu tutaj jest nasza ziemia i nasz trud wlozony w to miejsce. Po dluzszych
dyskusjach odeszli… jak sie okazalo nie na dlugo. Wtedy jeszcze byli mlodzikami bez
nawet porzadnych narzedzi. Nie mieli nawet stali ani ubran co dla mnie bylo wrecz
dziwne. Ale uznalam, ze to mlodosc ich tak pogonila i nie sprawia wiecej klopotow.
gra przygodowa
Zycie w Srebrnicy toczylo sie dalej. Pierwsza partie srebra przeznaczylismy na zakup
stali jesli by byla taka mozliwosc i zelaza. Z mala iloscia kruszcu ruszyl Atler.
Niestety, poszedl do Portu Moriad. Wydawalo sie wtedy, ze tam mimo wszystko miejsce
bedzie dobre do handlu. Jak sie okazalo (gdy juz stracilismy nadzieje na jego
powrot), zostal tam uwieziony przez Zbyszka i jego kompanie tylko za to, ze przybyl
ze Srebrnicy.
Dzieki sprytowi Atlerowi udalo sie uwolnic z wiezienia i ruszyl ostrzec nas o
zakusach Zbyszka na nasz dom. Okazalo sie rowniez, ze Zbyszek i NoOkis szczegolnie
mnie chca zabic, tak zabolala ich moja odmowa przylaczenia sie do Galicji i
wytkniecie im ich wad.
Niebawem po przybyciu Atlera, ledwo zdazylismy zaczac sie przygotowywac, przybyli
Zbyszek, NoOkis i Mlert. Krol i jego pomocnik od razu mnie zaatakowali. Slabo im to
wyszlo bo mimo NoOkis mimo swej sily jest nedznym wojownikiem a Zbyszkowi wyraznie
przeszkodzila jego tusza. Z takim brzuchem nie powinien sie zabierac do wojowania.
Mlert po cichu zaczal zakladac zamek w Pracowni. Z nim jedny moglam rozmawiac. Tamci
dwaj zaslepieni furia i glupota nie byli sklonni do normalnej dyskusji. Moze Zbyszka
ostudzilo troche jak dostal siekiera po zadku? Z rozmowy z Mlertem wyniklo, ze
wlasciwie moze nam pomoc. I uwierzylam mu. Niestety. Po paru dziwnych pytaniach jakie
zadal nagle zmienil zdanie. W krytycznym dla nas momencie. Zupelnie jakby zaczal sie
nagle mscic za cos czego mu nie zrobilam. Coz, moze oszalal?
Zamkniecie Zbyszka w Srebrniczowce nic nie dalo. Mlert mial lom i dal go NoOkisowi.
W tym momencie juz bylam pewna, ze nic nas nie uratuje. I tego, ze Mlert nas
wlasciwie oszukal. Tak wygladal jego honor, a raczej jego namiastka. Byc moze na
poczatku nie mial zlych intencji i moze nawet chcial pomoc, jednak cos sie w nim
zmienilo i zaczal swoja chora „zemste”. Tego nie zrozumiem juz niestety. Ale nie
opuscilam Srebrnicy.

Zamek zostal ukonczony i nagle wszyscy zostalismy zamknieci. Do lochu wrzucono nawet
niewinna i pewnie nic nie rozumiejaca Semilie, co calkiem niedawno sie u nas
pojawila. Mialam jeszcze nadzieje na honor Zbyszka ale okazal sie klamliwym smieciem,
czego bardzo wspolczuje jego poddanym.

Dowiedzialam sie niedawno, powiedzial mi to z duma Mlert, ze Wolf co byl wlasciwie
dotad naszym gosciem, korzystal z naszej wedzarni i naszej gosciny sprzymierzyl sie z
nimi i zostanie tutaj namiestnikiem. A on sam mu „pomoze”. Az nie chce w to wierzyc.
Moze to nastepne klamstwa? Coz, ciekawe jaka nagrode dostanie Mlert za uczestnictwo w
tym mordzie. Ciekawe tez kto jeszcze zginie z reki Zbyszka chcacego ukryc ta
zbrodnie?

Morok i Atler juz nie zyja. Semilia pewnie tez niebawem umrze. Ja spisuje ta
historie czekajac na smierc w ciemnej i cichej teraz pracowni. Pewnie niebawem zgine
i nawet moje ubrania i bizuterie rozkradnie ta banda.

Julia Srebrna, atamanka Srebrnicy.

PS – Zbyszku, NoOkisie, pewnie zbierzecie skrzetnie wszystkie kopie tej historii.
Bedziecie ich strzec bo to czego sie najbardziej boicie to prawda. Prawda o tym, ze
wymordowaliscie spokojna osade zeby zdobyc srebrne kopalnie. Prawda o tym, ze
jestescie zadnymi krwi psami pozbawionymi szlachetnej krwi. Ale przyjdzie dzien, gdy
ktorys z Was umrze. I jego wszystkie rzeczy upadna na ziemie. Wtedy swiat pozna
prawde o tym co zrobiliscie. Wtedy moze znajdzie sie ktos kto nas pomsci.

avatar
  Subscribe  
Powiadom o