Śpiewnik z Cantra; część druga

Śpiewnik (M-Z)

Magnus

Był w Bojholmie człowiek Magnus sie nazywał! Razem z nami potege zdobywał! Bojving nad Bojvingami! Pracował zawsze razem z nami! Pomagał radził i śpiewał! Spirytem hojnie polewał! Magnus który widział w nas dzieci! Nasz Jarl niech żyje w nas po śmierci! On który w nas zobaczył siłę! On który znalazł w nas złota żyłę Nasz Jarl opuścił nas A żyje w naszych sercach! I swym oddechem nadal Ziemie Bojholmu poswieca! Ten który nauczył nas Dumy! Ten który pobudził w nas bojvinskie struny! Odszedł teraz w madrosci widzac w tym dobro dla swych dzieci… Jedno ognisko dla dumy i chwały! Twardszym był Magnus od skały! Jedno ognisko to mądrość i rozum! Silniejszy od wody i lodu! Kolejne ognisko to waleczność i wojna! To Magnusa dziedzina niespokojna! Niczym Ogień w mroźny dzień! Tak Magnus był jak topór i pień! Ostatnie z Ognisk Wiatrowi poświecone! By o jego czynach śpiewali bardowie! Mężne jego serce duma jego silna Twardy on był wielce głowa jego pilna Czuwał zawsze był uważny Raz zabawny raz poważny Dzisiaj patrzy na nas przez chmury Gdy wznosimy w Bojholmie złote góry! Magnus razem z nami! Na wieczność! Na wieczność! Zawsze bedziemy mieć dla niego wdzięczność! Nasz przyjaciel i przywódca Przewodnik i dowódca! Bojving nad Bojvingami! Wychwalajcie jego chwałę razem z nami!

Na narwala

Hej Bracia na narwala wybierzmy się! Krew niech ssaka poleje się krew Na narwala ruszajmy wnet Niech poleje się krew Hej Bojvingowie niech Wasze brody Pozostaną młode i zdrowe Na narwala wybierzmy się!

Na zawsze

Wszystkie me sny zdają się odchodzić w dal Niczym słońce chowające się za morzem fal Ale wiem gdybym mógł na Cię spojrzeć choć raz Dziś już mogłyby odejść na wieki z nim wraz Jak wszyscy odchodzą ja bym jednak pozostał Gdyż los był łaskawy i Ciebie mi zesłał Swoją mocą sprawiłaś że zacząłem żyć Na zawsze Na zawsze mam Ciebie na zawsze z Tobą Na zawsze Twa siła będzie wspierała mnie Na zawsze mam Ciebie na zawsze z Tobą Na zawsze Twa siła będzie wspierała mnie Twa czułość na słabość jaką w sobie noszę Przelotne jest Życie z Tobą spędzić je chcę Prawdziwie zajęłaś mnie już czasem pewnym Gdy się spotkaliśmy powiedziałaś mi bym Bym szedł za swym sercem i nie bał się być Wtedy to właśnie rozkaz wydałaś – mam żyć Żył więc już będę u Twego boku Na zawsze Na zawsze mam Ciebie na zawsze z Tobą Na zawsze Twa siła będzie wspierała mnie Na zawsze mam Ciebie na zawsze z Tobą Na zawsze Twa siła będzie wspierała mnie

Noc w Bojholmie

Gdy w Bojholmie słońce zachodzi Gdy zasypiają wszyscy – starzy i młodzi Gdy się Duch dobry nad nami unosi… Gdy nikt o jedzenie nie prosi Gdy od kowadła idą skry złociste… Kiedy w słońcu lśnią ostrza srebrzyste! Gdy mędrcy prawią o istnieniu i niebycie Tak to w naszym Bojholmie pięknie płynie życie !

Pieśń bojowa Bojvingów

Tam gdzie Świat Pokrywa gęsta mgła Tam gdzie są ziemie Tam gdzie nasze plemię Gdzie zasiada nasz Jarl! Nasz wróg czmycha znów Gdy słyszy nasz chód To Bojvingów lud Znów rusza na bój! Tam gdzie ten naród wspaniały Co w aureoli chwały Znów rusza na bój Każdy jeden jak stu Każdy twardszy od skały! Nasz wróg czmycha znów Gdy słyszy nasz chód To Bojvingów lud Znów rusza na bój! Tam gdzie ocean burzliwy Tam gdzie sztormy i pływy Tam te okręty mkną Wiatrom składamy hołd Nie groźne nam bitwy! Nasz wróg czmycha znów Gdy słyszy nasz chód To Bojvingów lud Znów rusza na bój! Tam gdzie bojviński się szerzy gwar Tam gdzie się leje krew Tam gdzie pada na nas magii zew Tam gdzie tkwi tej ziemi moc Tam Bojving kolejną spędza noc…

Pieśń Bojvingi i Bojvinga

Tam gdzie lud wspaniały Co w Aureoli chwały Idzie w puszczę srogą By cios zadać wrogom Nigdy się nie podda Nigdy się nie zegnie Jeśli trzeba złożyć broń To chętniej polegnie Gdy pochowa wszytkich wrogów Zabrzmi czysty głos rogu I przybędą do niego kompani Poratują go grzybami A wtedy zaśpiewa pieśń wesołą Nalewając bojvinskiego spirytu wszystkim w koło… Rozejdą się po uszach naszej pieśni dźwięki Będa się nią poić ci co cierpią męki Rany z wojny wnet się sklepią i zagoją Poniesie nas myśl iż wrogowie się nas boją Nasza flota pomknie przez oceany Realizujac nasze piekne plany Wieść o nas dotrze wszędzie dużo przed nami Nie będzie nikogo kto osmieliłby się nazwać nas wrogami Nasze plemię wchłonie wiele innych ludów Lecz bez wroga w końcu umrzemy wszyscy z nudów

Pracuj Bojvingu

Pracuj Bojvingu dla lepszej przyszłości Niech rezultatami zachwycają się gości Niech wybałuszają oczy ze zdziwienia Jakie budowle tu powstają z kamienia Świetne narzędzia tu mamy I doskonale z nich korzystamy Niech walą młoty niech rąbią siekiery Ku chwale Rodu do cholery! Robimy wszystko dla chwały Narodu Nie pozwalają nam tu umrzeć z głodu Więc pracuj Bojvingu dla lepszej przyszłości Niech będzie pożytek z Twych kości

Prowadź mnie

Podejdź raźnie razem chodźmy Idźmy w parze ramię w ramię Wędruj ze mną krok do kroku Tam za Tobą pójdę w dal Poprzez góry na nie z nich Zieleń lasów błoto dróg Miasta wsie osady różne Tam za Tobą pójdę w dal Ludzie mili i przyjaźni Martwi podli oraz źli Przyjaciele czy wrogowie Tam za Tobą pójdę w dal Twe policzki rumieniące Najjaśniejsza spośród gwiazd Co ćmi wszystkie pozostałe Moja droga prowadź mnie

Przedwczesne pożegnanie

Patrzyłem jak żyłeś i widziałem jak odchodzisz Wiedziałem że to nie będzie trwało wiecznie Teraz opłakujemy stratę ale pamiętamy o radościach Wypijemy i będziemy czuwać gdzie śmierć Cię zabrała Wszyscy za jednego i jeden za wszystkich ale dlaczego? I choć powód jasny przyjaciel był wzięty za wcześnie Wypijemy tę kolejkę nad martwym Twym ciałem Z toastem najlepszym złożonym dla Ciebie Wraz z Tobą do grobu nad którym śpiewamy… Wznieście kufle! I śpiewajcie na chwałę straconej duszy Wielu spuszcza głowy gdyż nie znali Cię dobrze W uroczystym nastroju napiją się za Życie wieczne Stając przed śmiercią nie bójmy się niczego Gdy Życie będzie wycierało desperacko łzy Przyjaciele okrutnej śmierci wzniosą toast Wypijemy tę kolejkę nad martwym Twym ciałem Z toastem najlepszym złożonym dla Ciebie Wraz z Tobą do grobu nad którym śpiewamy… Wznieście kufle! I śpiewajcie na chwałę straconej duszy Ile razy można oszukać przeznaczenie Gdy kości rzucone nie ma ścieżki odwrotu Śmiały nie będzie jej szukał nigdy nią nie pójdzie Wypijemy tę kolejkę nad martwym Twym ciałem Z toastem najlepszym złożonym dla Ciebie Wraz z Tobą do grobu nad którym śpiewamy… Wznieście kufle! I śpiewajcie na chwałę straconej duszy

Przysięga

Do wiatru i do wody! Wzywający Was człowiek Tonący w odmętach wspomnień! Zapłacicie za krew! Za tych co zatonęli w odmętach czasu! Będziemy pamiętać o ich krwi! Niech śpiewa cały Bojholm! O przysiędze z serca krwi!

Róża Bojholmu

Srebrny Księżyc zaświtał Ponad góry szczytami Słońce horyzont schował Nie było go z nami Kiedy wraz z swą Miłością Wędrowałem przez lasy Prostą szeroką ścieżką Do Bojholmu z wyprawy Gdy szliśmy tak razem Była cudna i piękna Jak kwiat róży sercem Moim w raz zawładnęła Lecz nie tylko uroda Tym co mnie tak uwiodło Dobroć otwartość Prawda Wszystko to ma w Niej źródło Chłodny wietrzyk o zmroku Przywiał rześkie uczucia Ma Kompanka w uśmiechu Przed i za nami droga Poprzez korony drzewa Księżyc świecił w Jej lica Gdy me serce posiadła Pierwsza Bojholmu Róża Gdy szliśmy tak razem Była cudna i piękna Jak kwiat róży sercem Moim w raz zawładnęła Lecz nie tylko uroda Tym co mnie tak uwiodło Dobroć otwartość Prawda Wszystko to ma w Niej źródło

Śmierć

Smutny to czas Zabiera wciąż nas Magła cisza panuje Cień w zakamarku się snuje Czy już ktoś choruje? Słychać kaszel i płacz Czy to zmarł tkacz? Ludzkie myśli przędą nić Czas już odejść czas już iść Wędrówka przed nami długa Śmierć nam wierny sługa… Do tańca już swego nas woła, Lecz czy ktoś jemu podoła? Czy ktoś wytrzyma te męki? Wieczny czas ludzkiej udręki? Wiatr owiewa twarz Przecież łzy na niej masz Ktoś odszedł daleko Życia zamknął wieko Nie płacz czasie po zmarłych Nie było wśród nich złych…

Wesel się Bojvingu

Wesel się Bojvingu Wesel póki Twój żywot trwa Morze zdobywaj Dziewki zaczepiaj Lecz Brata swego nie rusz! Gdyż to Twój przyjaciel w walce Radość z bitwy z Nim podzielaj Łupy skraby dzielcie z sobą Niech żyją Bojvingowie ludzie wybrzeża

Wściekły Bojvingu

Wściekły Bojvingu! Topór weź w dłoń! Twój gniew to Twoja największa broń! Świst strzał i straszny śpiew! Czujemy właśnie krwi wroga zew! Topór Bojvingu! Topor weź w dłoń! I płyń razem z nami przez morza toń! Topór Bojvingu! Topór mocno chwyć! Twoi wrogowie nie zasługują by żyć! Wściekły Bojvingu! Ruszaj dziś w bój! Zaraz się we krwi skąpie topór mój!! Wrogu stój i czekaj na śmierć!! Głowe skłoń i do piekła wejdź!! Koniec to pieśni, ocierasz z czoła krew! Do czasu gdy znowu usłyszysz ten zew!!

Wypływam w morze

Jestem starym kuternogą Co stracił swoją nogę Wspiąłem się na maszt I zgubiłem swoją nogę! Wypływam znów daleko w morze ha Wypływam znów daleko w morze ha Wypływam znów daleko w morze ha Wypływam znów… by znaleźć swą drewnianą nogę Jestem starym kuternogą Co stracił swoją nogę Wspiąłem się na maszt I zgubiłem swoją nogę! Wypływam znów daleko w morze ha Wypływam znów daleko w morze ha Wypływam znów daleko w morze ha Wypływam znów… by znaleźć swą drewnianą nogę

Wyprawa

Wyprawa gotowa wyruszyć już czas Do Lasu Ciemnego bo drewna jest brak Siekierę w prawicy dzierży każdy z nas Przez Malias pójdziemy na skróty o tak! A w Brzegu Wapiennym wapienia dostatek Niczego w zasadzie nie brakuje tam Po drewno idziemy na wspaniały statek Nic więcej do szczęścia nie potrzeba nam! Różnie się dzieje na tym naszym świecie Są sprawy zawiłe i bez wyjaśnienia Gotowi i zwarci już prawieśmy w lesie Lecz zamiast wyrębu odpoczynek czeka! I ot tak dla zabicia czasu i nudy Kopiemy na przemian wapienia to węgla Kopiemy kopiemy aż do Gwiazdy budy Już upchnąć ni grama surowca się nie da! Listy od Jarla co nam je przynieśli Mówią że Thingu coraz bliższa pora Niemożność byśmy z Salirtaal wrócili Na czas wyprawa po drewno nie zdoła! W plecaki więc wszystko co wykopaliśmy Do Domu wracamy bliscy już znużenia Bawi nas tylko to co niesiemy Wyprawa po drewno przynosi wapienia!

Wyzwanie

Maszeruję wycieńczony w bitwy zgiełk Wszystko co słyszę to o tarcze broni szczęk I róg który wzywa do ataku skupić się Damy radę? Pytam Cię Dowiesz się gdy staniesz by się bić Możesz uciec w strachu gdzieś się skryć Byś się ugiął tego właśnie oczekują Zwyciężą jak zrobimy tak jak zechcą Gdy ich nie chcesz przyjdą tu Gdy brakuje Ci rynsztunku Gdy słabości Twoje znają Gdy na szyi nóż trzymają Pokaż że się ich nie boisz co to walka daj im znać Dumnie stań w bój a ja z Tobą razem będę stać Zwyciężymy! Nie poddam się nie poddam się Poddaniem się wróg wyżywia Nie poddam się nie poddam się Prędzej śmierć zabierze mnie Nie poddam się nie poddam się Przyjacielu a czy Ty? Gdy przybędą gdy przybędą Powiedz mi co zrobisz wtedy?

Za Bojholm

Za Bojholm za Bojholm Śpiewamy zwrotki te Za Bojholm za Bojholm Mądrości świata sława Tu wszyscy jeden Brat A nasze serca czyste Wysokie maszty kryp Sięgają nieba błękit Za Bojholm za Bojholm Aż echo zabrzmi znów Za Bojholm za Bojholm Jego chwała naszą jest Za Bojholm za Bojholm To tu gdzie Prawda trwa I zawsze jego z prawem Synów znajdziesz tu Aż Świat skończy się A praca jego chwałą Za Bojholm za Bojholm Jego chwała naszą jest